Forum www.silvianavarro.fora.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Atak na miłość !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 35, 36, 37 ... 50, 51, 52  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.silvianavarro.fora.pl Strona Główna -> Nasze Telenowele
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ania:D




Dołączył: 17 Lut 2012
Posty: 371
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sierakośce

PostWysłany: Pią 12:19, 20 Lip 2012    Temat postu:

Carlos

Wracał z Sorayą z siłowni, kiedy zobaczyli policyjne wozy i ambulans.

Czy to nie jest przypadkiem samochód Pani Rose ?

Zapytał, zatrzymując się i spoglądając na przyjaciółkę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bombon




Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 785
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:31, 20 Lip 2012    Temat postu:

Soraya

Nie mam pojęcia, ale wydaje mi się, że tak...

Powiedziała przerażona.

Co tu się stało?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ania:D




Dołączył: 17 Lut 2012
Posty: 371
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sierakośce

PostWysłany: Pią 12:36, 20 Lip 2012    Temat postu:

Carlos

Nie wiem. Choć musimy to sprawdzić.

Wysiadł szybko z samochodu i podszedł do jednego z policjantów. Przez chwilę z nim rozmawiał, po czym wyjął telefon i zadzwonił do Rodrigo.

Szefie. Przepraszam, że przeszkadzam, ale mam bardzo ważną informację. Pani Rose miała wypadek. Wjechała na drzewo. Właśnie została przewieziona do najbliższego szpitala.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bombon




Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 785
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:45, 20 Lip 2012    Temat postu:

Soraya

Stała niedaleko, wpatrując się jak Rose zostaje przewieziona do szpitala. Po chwili gdy Carlos odbył rozmowę telefoniczną podeszła do niego, chwytając go za ramię.

Chyba już nic tu po nas... powinniśmy wracać do domu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ania:D




Dołączył: 17 Lut 2012
Posty: 371
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sierakośce

PostWysłany: Pią 17:49, 20 Lip 2012    Temat postu:

Carlos

Masz rację. Mam nadzieję, że nasza pracodawczyni z tego wyjdzie. Po mimo wszystkiego to dobra i szlachetna kobieta.

Powiedział cicho i wsiadł z przyjaciółką do samochodu. odpalił go i ostrożnie wrócili do domu.

Niech Bóg ma ją w swojej opiece


P.S Ja idę głowę umyć. Bd do 10 minut z powrotem Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bombon




Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 785
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:58, 20 Lip 2012    Temat postu:

Soraya

Mówisz tak jakby umarła...

Szturchnęła go jak przeszły ją ciarki na słowa Carlosa.

Na pewno dojdzie do siebie. Mam przynajmniej nadzieję, że to nie był poważny wypadek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ania:D




Dołączył: 17 Lut 2012
Posty: 371
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sierakośce

PostWysłany: Pią 18:07, 20 Lip 2012    Temat postu:

Carlos

Nie to miałem na myśli.

Powiedział i jego także przeszły ciarki.

Miejmy taką nadzieję. Pan Rodrigo na pewno jest w szoku. A Elisa tym bardziej. W końcu Pani Rose to jej matka a jego żona.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pecas
Administrator



Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 789
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Przemyśl

PostWysłany: Pią 18:10, 20 Lip 2012    Temat postu:

Milagros

Włączyła radio i zaczęła sprzątać. Wprawiało ją to w doskonały nastrój


w końcu dzisiaj potańczę sobie z moim Danielem....

Szepnęła przystając na chwilkę i opierając się na miotle

Kocham go...

Dodala by po chwili zabrać się za dalsze porządki. Gdy skończyła umyła sonrisę i wyczesała. Zabrała się za przygotowywanie obiadu a dobry humor jej nie opuszczał


-------------------------------

Corina


Gdy odrobinę doszla do siebie sięgnęła po telefon i napisała do Marco


"Co za dzień...nawet nie wiesz co mnie spotkało...na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Opowiem Ci jutro...Kocham Cię...

p.s

Nie oznacza to , że od dzisiaj możesz spóźniać się na treningi. Czekam na Ciebie o 8. Całuję Corina[/i]

---------------------------------

Dawid


Dopiero po chwili opanował się i odsuną od Siebie Esther


Masz zakryj sie...

Mówił drżącym głosem podając i narzucając na nią swój szlafrok


Ne możesz tu dlugo zostać...

------------------------------------

Rodrigo


Po powrocie do domu poinformował babcię dziewczynki o jej odnalezieniu. Podzielił się też z nią wiadomością, że odnalazła ją dziewczyna wypisz wymaluj identyczna jak ich Elisa. Po czym gdy kobieta z dziwną miną odeszła do pokoju z wnuczką napił się alkohoplu

Gdy Rose wróci wygarnę jej wszystko...jak ona mogła tak zostawić Elisę bez opieki? Zawsze mówiłem , że Renata nie jest najlepszą towarzyszką...

Po telefonie Carlosa zaśmiał się


Na pewno żartuje sobie na jej polecenie. Nie ufam mu...

ps
wpadłam tylko na chwilkę. Za bardzo mnie oczy bola po wczorajszym siedzeniu Smile idę do miasta na spacer ale bd jutro Smile besos


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ania:D




Dołączył: 17 Lut 2012
Posty: 371
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sierakośce

PostWysłany: Pią 18:15, 20 Lip 2012    Temat postu:

Carlos

Zobaczył z Sorayą szefa w salonie.

Szef wybaczy, że sie tak zapytam, ale dlaczego pan tutaj siedzi kiedy pańska żona jest w szpitalu i kto wie czy nie walczy teraz o życie ?

Zapytał a Soraya mu przytaknęłą

*****

Rose

Została przewieziona do szpitala i poddana wszystkim badaniom. Nie odzyskiwała przytomności a jej puls szybko słabł. Zaczeto walczyć o jej życie. Ktoś ze szpitala zadzwonił do jej domu i poinformował o tym Rodrigo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bombon




Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 785
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:20, 20 Lip 2012    Temat postu:

Soraya

Nie chciała się wtrącać więc tylko przytaknęła głową, czekając na rozwój wydarzeń. uważała, że nie można wtrącać się w sprawy dotyczące swoich panów, gdyż nie chciała stracić pracy.

Ja może już pójdę...

Powiedziała i wycofała się.

********

Marco

Uśmiechnął się na wiadomość od dziewczyny:

"Nie mam zamiaru spóźnić się ani sekundy... mogę przyjść nawet o 6! Byle by ciebie zobaczyć! I tak przez ciebie już dziś nie usnę. Pogadamy jutro i już nie mogę się doczekać. Kocham cię jak szalony.
Twój twój twój i tylko twój Marco."

Odpisał z radością na ustach.


Chyba wpadłeś na całego, Marco....

**********

Sara

Wskoczyła do samochodu, a gdy znalazła się na mieście pozałatwiała kilka rachunków do spłacenia i udała się do szpitala. Gdy była w sali matki po raz kolejny poczuła się przygnębiona widząc jej stan.

Mamuś, jak się czujesz?

Zapytała i ku jej radości matka uśmiechnęła się do niej, tak jakby nareszcie rozumiała słowa córki.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bombon dnia Pią 18:24, 20 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ania:D




Dołączył: 17 Lut 2012
Posty: 371
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sierakośce

PostWysłany: Pią 18:22, 20 Lip 2012    Temat postu:

Carlos

Odszedł z Sorayą.

Oczywiście.Może pojdziemy do kina ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pecas
Administrator



Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 789
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Przemyśl

PostWysłany: Pią 23:45, 20 Lip 2012    Temat postu:

Corina

Uśmiechnęła się na jego wiadomość i przewróciła na drugi bok na kanapie. Zsunęła rękę w dół i zaczęła głaskać swojego kotka naciągając jednocześnie na siebie kapę i przymykając oczy


Ta dziewczynka wzbudziła we mnie dziwne uczucia...

Szepnęła po czym uśmiechnęła się na wspomnienie Marco

Kochany...

=====================

Rodrigo

Zezłościł się na swojego podwładnego.


Nie sądziłem, że Carlos jest taki bezczelny i wścibski

Lecz gdy odebrał telefon spoważniał. Zamówił taksówkę i pojechał do szpitala


=====================

Milagros

Gdy przygotowała na obiad ulubione placki Sary z kilkoma sosami i kurczakiem założyła strój kąpielowy i postanowiła poopalać się odrobinę w ogrodzie mając na oku bawiącego się w swoim domku pieska

=====================

Dawid

Gdy w końcu udało mu się namówić Esther do ubrania się zaciągną ją do salonu i posadził na kanapie


A teraz proszę...wyjaśnij mi jakim cudem tak szybko pojawiłaś się z powrotem? Chyba zerwałaś ze mną po to by wyjechać do Włoch a może nie ?!

Krzyczał krążąc nerwowo po salonie i machając rękoma. Nie spodziewał się, że jego pierwsza miłość może się jeszcze kiedyś pojawić w jego życiu

Oj kotek...Nie złość się tak od razu. Wiem wiem, że wizja zostania modelką roku najmodniejszego magazynu we Włoszech była kusząca i dlatego Cię porzuciłam...

Mówiąc do rozciągnęła się ponętnie na kanapie i spojrzała na niego przeciągle


Ale już jestem i chyba wszystko może być tak jak dawniej?

Nic nie może być jak dawniej!

Wrzasną ku jej zaskoczeniu mężczyzna spostrzegając jej walizki pod ścianą

A to Co? Chyba nie myślisz tu zostać?! Niieeee kochanie...nawet tak na mnie nie patrz! Mam już kogoś kogo kocham...

Kontynuował mimo jej miny


I nie zamierzam rezygnować z Sary tylko dla Twojego kaprysu!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bombon




Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 785
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:08, 21 Lip 2012    Temat postu:

Marco

Położył się z uśmiechem na ustach.

Od dziś zacznę nowy rozdział swojego życia, który nazywa się Corina i nie pozwolę by ktokolwiek mi pokrzyżował moje plany. Nie pozwolę na to...

Odparł, biorąc prysznic, a potem kładąc się spać.

***********

Sara

Gdy tylko udało jej się wszystko pozałatwiać i spędzić miło czasu u boku matki wróciła do domu, czując już zapachy z kuchni.

Wow... a co tu tak pięknie pachnie?

Zapytała, odrzucając torebkę na bok i spoglądając do kuchni.

Znowu przyrządziłaś coś wyśmienitego?

***********

Daniel

Nie mógł się doczekać spotkania z Milagros, mimo, że miał już w swoich planach, że skrzywdzi ją tak samo jak ona skrzywdziła go.

Oblała mój honor, więc nie mogę pozwolić na to, by śmiała się za moimi plecami... mimo, że czuję coś strasznie silnego do niej...

Odparł z powagą do siebie.

************

Soraya

Wiesz co?

Spojrzała na Carlosa.

W tym domu robi się ostra atmosfera więc lepiej jak zostaniemy tutaj może gdyby nas potrzebowali. Pójdę do służbówki się przebrać.

Odparła, idąc do swojego pokoju.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pecas
Administrator



Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 789
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Przemyśl

PostWysłany: Sob 19:30, 21 Lip 2012    Temat postu:

Dawid

Gdy wspomniał o Sarze dziewczyna leżąca na kanapie jak by na chwilę znieruchomiała i miała zadławić się swoją śliną. Prędko usiadła i spojrzała na niego poważnie

Zdradziłeś mnie?

Jej reakcja wywołała u niego nagły atak śmiechu

Ja Ciebie ? To Ty mnie zostawiłaś...Przyjmij do wiadomości...
Po pierwsze...nie liczysz się dla mnie...
Po drugie...nie kocham Cię...
A po trzecie i najważniejsze mam kogoś i nie próbuj mi tego zniszczyć...

Dziewczyna nie miała nic innego jak tylko przytaknąć na jego "durnowate" jak to określiła warunki. Mimo wszystko błagała go by pozwolił jej zostać u siebie w drugim pokoju na tydzień do póki nie znajdzie dla siebie czegoś wygodniejszego. Mimo, iż próbował odmówić na różne sposoby po kilkunastu minutach nalegań uległ kobiecie


A teraz daj mi spokój bo muszę się przespać!

------------------------------------

Milagros


Słysząc słowa kuzynki wróciła z ogrodu do kuchni


Hej Piękna. A tak troszeczkę poszalałam. Przygotowałam Twoje ulubione placki z różnymi sosami i ostrym kurczakiem do tego pyszna sałatka i sok ze świeżych pomarańczy. To będzie taki nasz maleńki toaścik za to, że tak genialnie się nam układa w miłości co ty na to?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bombon




Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 785
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:40, 21 Lip 2012    Temat postu:

Sara

Wszystko brzmi cudnie i smakowicie. Aż ślinka cieknie, ale...

Zawahała się z uśmiechem.

Tyle tego, że nie długo nie zmieszczę się w drzwiach.

Roześmiała się.

A muszę dbać o figurę. Nie długo już nikt nie powie o mnie że jestem najładniejszą reporterką. Będą mówić, że jestem najgrubszą reporterką.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.silvianavarro.fora.pl Strona Główna -> Nasze Telenowele Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 35, 36, 37 ... 50, 51, 52  Następny
Strona 36 z 52

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Forum.
Regulamin